Dialog społeczny; po prezentacjach …

Powoli zbliżam sie do końca stażu … Nie znaczy to jednak, że mam mniej zajęć. Jest wręcz przeciwnie – staram się przed wyjazdem jak najwiecej dowiedzieć i nauczyć.

Jednym z zadań wersalskiego Działu Zarządzania Zasobami Ludzkimi jest prowadzenie dialogu społecznego, czyli współpraca ze związkami zawodowymi.  Na dzień dzisiejszy mamy w Wersalu do czynienia z czterema związkami zawodowymi : CGT, CFDT, SUD i FO. Dominującym w aktywności, a zarazem najbardziej licznym związkiem jest CGT. Jest to zrzeszenie pracownicze o zasięgu ogólnonarodowym, znamienne dla francuskich instytucji kultury.

Dialog społeczny prowadzony jest w Wersalu w formie spotkań-komitetów (fr. comité). I tak, w każdym roku kalendarzowym organizowane są CT – Comité Technique oraz CHSCT – Comité d’Hygiène, de Sécurité et des Conditions de Travail . Większe znaczenie mają zebrania CHSCT, podczas których odbywają się głosowania w najważniejszych dla pracowników kwestiach, np. warunki pracy lub czas pracy.

W związku z tym, że dział HR obowiązkowo partycypuje w spotkaniach ze związkowcami, a kierownik wydziału – Oriene Morin, w którym odbywam staż, jest odpowiedzialna za dialog społeczny, udało mi się uczestniczyć w sesji CHSCT. Niełatwo było się jednak dostać na listę uczestników. Nie jestem pracownikiem Wersalu i wymagało to akceptacji wszystkich 45 uczestników zebrania.

IMG_1139

Jako uczestnik CHSCT otrzymałam pokaźny plik dokumentów przedstawiający plan całodniowego spotkania, skład osobowy oraz szczegółowy opis tematów i kwestii, które będą omawiane. W sumie, strona pracodawcy reprezentowana była przez 14 pracowników, głównie ze stanowisk kierowniczych . Pozostali uczestnicy CHSCT reprezentowali związki zawodowe i byli to pracownicy z niższych stanowisk. Nie uzyskałam pozwolenia na sfotografowanie sesji w trakcie, dlatego też prezentuję zdjęcia miejsca zebrania przed jego rozpoczęciem.

IMG_1140IMG_1142

Nawiązałam także bliższą współpracę ze stażystką odbywającą staż w moim sektorze HR – Kelig Briand. Odbywa ona sw ramach realizacji programu studiów, rozpoczęła go w marcu, a zakończy w czerwcu tego roku. Do obowiąZków Kalig należy koordynacja i aktualizacja elektronicznej i papierowej dokumentacji dotyczącej stażów odbywanych w Wersalu. Dzięki Kalig zostaly mi przybliżone kwestie nawiązywania przez Wersal współpracy z uczelniami wyższymi, warunków wypłaty wynagrodzenia i zwrotu kosztow przejazdu stażystom, prowadzonej dokumentacji oraz baz danych. Na dzień dzisiejszy w Wersalu jest 67 stażystów, z czego 30 otrzymuje wynagrodzenie (fr. gratification).

IMG_1134IMG_1136

W tym tygodniu miałam także okazję spotkać się z kierownikiem zamówień publicznych – Christelle Schaal. W rozmowie towarzyszyła nam stażystka z Grecji – Elena Skandali. Już po raz kolejny zauważyłam, że wersalskie działy wspierają się pracą stażystów, z korzyścią dla obu stron. I chociaż nie jestem specjalistą w zakresie zamówień publicznych, to wnioskuję, że instytucje obowiązują te same zasady  transparentności, jawności i równości  dostępu, oraz celowości wydatkowania środków publicznych  w realizacji zamówień. Podobna jest również metodologia, która uwzględnia, obok pełnej procedury zamówień publicznych, także formy elastyczne, jak konkurs ofert.

IMG_1132

IMG_1130

Za nami bardzo ważne wydarzenie, jakim była multimedialna prezentacja przedstawiająca efekty zadań realizowanych podczas stażu. Wszystim bardzo się podobało.

photo 412

 photo 12

La rivière

"Bądź jak kamień". Fot. Aurelia

„Bądź jak kamień”. Fot. Aurelia

Mimo kapryśnej pogody prace archeologiczne nie ustają. W tym tygodniu odkryliśmy kolejny stopień kaskady. Niewątpliwie duży wkład w przyspieszenie robót miał ochotnik z Polski, który w środę zasilił nasze szeregi i odciążył – głównie mnie – w obowiązkach wiadrowo-taczkowych.

Polski Korpus Ochotniczy. Fot. Diana Święcka

Polski Korpus Ochotniczy. Fot. Diana Święcka

Dodatkowym sukcesem są postępy ekipy archeologicznej w znajomości polskich słów i zwrotów. Ponadto – z każdym  tygodniem – coraz więcej osób deklaruje chęć przyjazdu do Polski, do Warszawy i oczywiście do Wilanowa.

Szefostwo. Fot. Diana Święcka

Szefostwo. Fot. Diana Święcka

Czas wolny spędzamy zwiedzając kolejne zabytkowe obiekty, które przyprawiają o zawrót głowy nie tylko swym przepychem czy walorami artystycznymi, ale również przemyślaną strategią organizacyjną, konserwatorską i wystawienniczą.

Przypadkowo spotkani turyści z Polski. Fot. Diana Święcka

Przypadkowo spotkani turyści z Polski. Fot. Diana Święcka

Pozostaje również kilka chwil na zadumę i refleksję, chociażby nad tym, co takiego nasze pokolenie pozostawi po sobie, co zachwyci turystów i profesjonalistów za dwieście, trzysta lat…

Melancholia w Petit Trianon. Fot. Diana Święcka

Melancholia w Petit Trianon. Fot. Diana Święcka

Praca w Service des Fontaines

Przy Fontannie Saturna. Fot. Milena Szymelfejnik

Przy Fontannie Saturna. Fot. Milena Szymelfejnik

Kolejnym etapem zapoznawania się z funkcjonowaniem opieki nad dziedzictwem archeologicznym w muzeum wersalskim jest praca z nowopowstającym systemem informacji geograficznej. Na dzień dzisiejszy w GIS-ie znajdują się już informacje dotyczące wodociągów.

Niezmiernie istotnym zasobem – chociażby przy planowaniu badań archeologicznych – są plany historyczne. W wersalskim GIS-ie odpowiednio skalibrowane archiwalne mapy ukazują nam całą paletę zmian jakie dokonały się na wybranym obszarze od czasów Ludwika XIV. Nie muszę chyba dodawać, jakim ułatwieniem jest takie rozwiązanie podczas planowania badań archeologicznych.

W związku z otrzymaną informacją o odkryciu podczas komercyjnej inwestycji obiektu stanowiącego przypuszczalnie element XVIII-wiecznego wodociągu prowadzącego do Marly-le-Roi, należało jak najszybciej podjąć akcję interwencyjną.

Obiekt odkryty podczas realizacji inwestycji. Fot. Diana Święcka

Obiekt odkryty podczas realizacji inwestycji. Fot. Diana Święcka

W czwartek ,wspólnie z Daniellą Malnar – specjalistką z wersalskiego Service des Fontaines i Ghitą  Banjelloun – moją koleżnką po fachu, ułożyłyśmy kwestionariusz  mający posłużyć do zebrania w terenie niezbędnych informacji, które uzupełnią wersalski GIS o nowe znalezisko.

W akcji. Fot. Diana Święcka

W akcji. Fot. Diana Święcka

Na rozpoznanie terenowe pojechałyśmy wspólnie szefem Działu Obsługi Fontann oraz wersalskim fotografem, a do działań niebezpiecznych przydzielono nam trzech żołnierzy z francuskiej jednostki specjalnej.

Kwerenda terenowa. Fot. Ghita  Banjelloun

Kwerenda terenowa. Fot. Ghita Banjelloun

Po udanym rekonesansie pozostało nam tylko wprowadzić uzyskane informacje do GIS-u i napić się kawy z panami uczestniczącymi w akcji:-)

Wersalski GIS

Wersalski GIS

Trochę z innej beczki …

Tym razem podzielę się z Wami wiedzą na temat wersalskiej biblioteki pracowniczej. Koordynatorem biblioteki jest Marie-Pascale Martin, jednocześnie pełniąca funkcję kierownika wydziału polityki kadrowej i czasu pracy. W bibliotece pracuje jedna osoba. Jest to niedosłyszący Pan, którego  zatrudnienie jest efektem ustawowego zobowiązku zatrudniania przez Wersal osób niepełnosprawnych. W zbiorach bibliotecznych możemy znaleźć przede wszystkim powieści, książki fabularne, podręczniki do nauki języków obcych, perodyki, komiksy oraz filmy DVD i VHS. Nie są to zatem materiały związane z pracą zawodową, lecz bardziej z umilaniem czasu wolnego i rozrywką. Każdy pracownik może wypożyczyć publikacje papierowe na okres 3 tygodni, a filmy na 2  tygodnie. Wersal przeznacza na rozwój biblioteki budżet 10.000 EURO rocznie.

IMG_1104IMG_1105

Jako, że wersalski DZZL współpracuje aktywnie w działem informatycznym, umówiłam się na spotkanie z Julienem Mercey, który zajmuje w Wersalu stanowisko zastępcy kierownika Działu IT. Zespół IT tworzą pracownicy zatrudnieni na podstawie umowy o pracę oraz pracownicy firmy zewnętrznej. W sumie mamy tu do czynienia z czterema pracownikami insourcingu oraz pięcioma pracownikami outsourcingu. W związku z tym, że w Wersalu jest bardzo duża liczba użytkowników komputerów oraz systemów informatycznych, Wersal dysponuje call center, którego pracownicy odbierają zgłoszenia awarii i problemów technicznych, a następnie przekazują informacje odpowiedniemu informatykowi. Moim głównym celem podczas tego spotkania było przyjrzenie się systemowi rejestracji czasu pracy. Nie poznałam oczywiście jego wszystkich aspektów, ale moją uwagę zwrócił przede wszystkim fakt dostępu każdego pracownika Wersalu do systemu czasu pracy. Dzięki takiej organizacji każdy ma możliwość indywidualnego monitorowania swojego czasu pracy. W mojej opinii, jako pracownika odpowiedzialnego za kwestie czasu pracy oraz jego rozliczanie w Wilanowie, jest to bardzo racjonalne rozwiązanie.

DSC02631

Postanowiłam poruszyć w Wersalu także wątek stażów i praktyk. W samym dziale HR  w chwili obecnej jest na stażu pięć dziewcząt. Są to studentki III roku studiów o profilu zarządzania zasobami ludzkimi. Dla każdej z nich praktyki mają charakter obligatoryjny i wynikają z programu studiów. Dziewczyny trafiły do Wersalu w drodze standardowej rekrutacji i udało im się podpisać umowę na okres od czterech do sześciu miesięcy. Piszę o czasie trwania stażu dziewczyn w kategoriach sukcesu, ponieważ pracodawca jest prawnie zobligowany do płacenia wynagrodzenia za staż trwający co najmniej trzy miesiące. Staże i praktyki trwające krócej odbywają się najczęściej nieodpłatnie. Smutne, że w Wersalu, podobnie jak w Wilanowie, zatrudnienie jest całkowicie wstrzymane i dziewczyny po stażu, chociaż wdrożone już w wersalski charakter i organizację pracy, będą musiały szukać sobie nowego zajęcia, a przede wszystkim źródła utrzymania.

DSC02636

Na koniec, w ramach zdobywania na stażu wiedzy i doświadczeń w dziedzinie kultury, pochwalę się moją wyprawą do Muzeum Luwr. Wszystkim zwiedzającym Paryż serdecznie polecam zwiedzanie tego muzeum. Francuzi stworzyli tam niesamowitą kolekcję. Trzeba się jednka nastawić na kilka godzin zwiedzania oraz ból nóg i kręgosłupa, ponieważ obiekt jest bardzo duży.

IMG_1132IMG_1142

Konserwacja i opera.

Prace konserwatorskie przy zegarze nabierają tempa i widać już pierwsze efekty.

Klejenie markieterii

Klejenie markieterii

DSC02575

Odspojony fragment makieterii

Udało nam się dokleić spore fragmenty markieterii. Techniki klejenia nie różnią się od tych, które my stosujemy w Wilanowie, ale są jednak drobne, choć istotne różnice. Najważniejszą różnicą jaka od razu rzuca się w oczy są materiały konserwatorskie, których wybór jest olbrzymi. Niestety w naszym kraju czasem cierpimy z powodu braków w tym zakresie. Tu samego szelaku jest kilkadziesiąt rodzajów, nie mówiąc już o dodatkach do niego. Chyba najważniejszą różnicą jest rodzaj stosowanego kleju. Tutejsi ebeniści używają tylko kleju rybnego, który odpowiednio przygotowany ma dość długi czas otwarty, upraszczając w ten sposób klejenie. My stosujemy stare receptury z klejeniem na gorąco, co jest dość pracochłonne i wymaga pośpiechu, gdyż czas otwarty dla kleju wynosi około 2 minut. Duży nacisk jest tu kładziony na odpowiednie przygotowanie elementów wspomagających pracę,

Jedno z okuć, po wstępnej próbie oczyszczania

Jedno z okuć, po próbie oczyszczania

specjalne kształtki czy bardzo elastyczna sklejka, które doskonale układają się do kształtu obiektu znacznie ułatwiają to zadanie i przyspieszają pracę. Niestety nigdy w Polsce nie spotkałem się z takimi materiałami.
Chciałbym również wspomnieć o bardzo miłym zaproszeniu do opery wersalskiej jakie dostaliśmy od Pani Catherine Pégard prezydenata Wersalu. Koncert nosił tytuł Latający Holender autorstwa Richarda Wagnera, orkiestra Louvre

Podczas pracy

Podczas pracy

Grenoble z chórem estońskiej filharmonii pod dyrekcją Marca Minkowskiego. Po obejżeniu i wysłuchaniu ciekawego koncertu zostaliśmy odwiezieni do domu podstawionym samochodem. Ten miły wieczór na długo zapadnie w naszej pamięci

muzea…muzea…muzea…!!!

DSC02101

Muzeum Nissim de Camondo

Chcąc wykorzystać dni wolne od pracy rzucamy się w wir zwiedzania. Tu należy dodać, że naprawdę jest co zwiedzać. Pomijam samo miasto Paryż, które jak każdy wie ma swój niepowtarzalny urok, ale na każdym kroku widać drogowskazy pokazujące drogę do kolejnych muzeów. Znajdujemy się w doskonałej sytuacji, ponieważ jako pracownicy Wersalu mamy darmowy wstęp do większości z nich. Niektóre należą do osób prywatnych i tam trzeba uiścić opłatę, ale nie przejmujemy się tym i zwiedzamy oglądając dzieła znane nam ze szkoły, książek i opowieści. Początek naszego zwiedzania przypada na Muzeum Nissim de Camondo. Jest ono bardzo interesujące. Trzeba tu zaznaczyć, że muzeum jest prywatne i zwiedza się tylko dwa pietra i suterenę, pozostała część to prywatne apartamenty właścicieli. Ogromne wrażenie robią zgromadzone tu zabytki, znajdują się tu meble zaprojektowane i stworzone chyba przez wszystkich największych ebenistów jakich znał świat. Uczeń samego André Carlesa Boullea, Jean – François Oeben to twórca najsłynniejszego chyba na świecie biurka Ludwika XV czy jego współpracownik Jean Henri Riesner. Pomieszczenia sprawiają wrażenie pozostawionych jakby na chwilę przez dawnych użytkowników, wydaje się jakby się „przyszło w gości” do znajomych. Zastawa stołowa w kredensach stoi przygotowana do natychmiastowego  użycia.

zastawa stołowa

Zastawa stołowa w całej okazałości.

DSC02124

DSC02299

Pod piramidą Luwru.

Kolejny etap naszego zwiedzania to największe muzeum na świecie, którego jedna tylko elewacja ma kilometr długości, a nasz francuski znajomy twierdzi, że aby zwiedzić cale muzeum poświęcał jeden cały dzień w tygodniu i zajęło mu to aż pięć lat. Luwr, bo to o nim mowa, przytłacza swoim rozmiarem. Zwiedzanie rozpoczynamy od historii tego miejsca, naprawdę ilość dat, nazwisk i konotacji zaczyna przyprawiać o zawrót głowy. Trzeba tu jeszcze wrócić, tak naprawdę nie widzieliśmy nic…

Ale o tym po kolejnym weekendzie. Na koniec zahaczyliśmy o muzeum Cluny.

Wersalskie mieszkania i ubrania, szkolenia c.d.

Kolejne dni stażu i kolejne ciekawe doświadczenia…

Dzięki uprzejmości Yvette Trevisiol, która jest odpowiedzialna w Wersalu za politykę socjalną, udało mi się zobaczyć mieszkania pracownicze. Lokalizacja mieszkań jest bardzo atrakcyjna, ponieważ widok z okien niektórych pada na oranżerię i park wersalski. Mieszkania są usytowane w zabytkowych kamienicach, są bardzo wysokie, duże i przede wszystkim czyste. Przyznam szczerze, że sama chętnie zamieszkałabym w jednym z nich 🙂

Jak się okazało podczas rozmowy z Yvette, Komisja Socjalna decydująca o przydziale wersalskich mieszkań zbiera się dwa razy do roku. Otrzymanie mieszkania jest dość trudne, ponieważ cieszą się one zainteresowaniem bardzo dużej liczby pracowników. W celu podjęcia obiektywnej decyzji o przyznaniu mieszkania, Komisja ocenia wnioski pracownicze na podstawie ściśle określonych kryteriów. Mieszkania nie stają się oczywiście nigdy własnością pracowników. Pracownik jest zobowiązany do opuszczenia zajmowanego lokum w okresie 6 miesięcy od zakończenia współpracy z Wersalem.

DSC02520DSC02532

DSC02536DSC02543

We wtorek miałam okazję uczestniczyć w sesji szkoleniowej zorganizowanej dla pracowników zajmujących stanowiska kierownicze średniego szczebla. Szkolenie miało na celu rozwój kompetencji miękkich w zakresie zarządzania zespołem oraz informowania podległych pracowników o istniejących na ich stanowiskach pracy ryzykach psychospołecznych. Są to trudne, a zarazem bardzo ważne zagadnienia, dlatego też tym bardziej uznałam to szkolenie za przydatne i celowe.

Podobne całodniowe sesje szkoleniowe organizowane są dla wszystkich pracowników wersalskich zajmujących stanowiska kierownicze każdego szczebla w zakresie komunikacji, motywowania, wdrażania zmian oraz zarządzania projektami. I tutaj nadarzyła się doskonała okazja, abym mogła pochwalić się zorganizowanym w Wilanowie szkoleniem PRINCE 2. Jak się jednak okazało Wersalczykom nie jest znana ta metodologia …

Istotne jest podkreślenie, że dobór tematyki szkoleń, a nawet sposób organizacji wspomnianych sesji szkoleniowych odbywa się na podstawie opinii zebranych od pracowników w formie bardzo rozbudowanego kwestionariusza. W zakresie budowania narzędzia, które temu posłużyło? wersalski dział HR wspierała specjalistyczna firma zewnętrzna. Trenerzy z tej firmy prowadzą także wszystkie szkolenia. Dzięki takiemu działaniu Wersal może liczyć na wysoki poziom dostarczanych usług szkoleniowych, ponieważ tylko jedna firma koordynuje temat szkoleń i czyni to od początku do końca, czyli od momentu rozpoznania potrzeb szkoleniowych do momentu ewaluacji przeprowadzonych szkoleń. Audrey Panvert – moja koordynatorka; odpowiedzialna za politykę szkoleniową w Wersalu – jest bardzo zadowolona z efektów opisanych działań. W mojej opinii cały proces jest bardzo dobrze zorganizowany i przede wszytkim efektywny, ponieważ pracownicy oceniają szkolenia pozytywnie i chcą uczestniczyć w kolejnych.

IMG_1102IMG_1106 - Copie

Jednym z najciekawszych spotkań, jakie do tej pory miałam w Wersalu, było spotkanie z Soizick Guillambert, której stanowisko zostało stricte powołane do koordynowania tematu odzieży pracowniczej. Do tej pory nie miałam jeszcze okazji spotkać się z takim zakresem obowiązków. Jak się okazało rolą Soizick jest „ubranie” 600 osób. Określone wzory mundurów, garniturów i garsonek, odzieży roboczej, a nawet dodatków, takich jak guziki, apaszki, paski czy torebki są zakupowane przez Wersal dla pracowników ochrony, strażaków, malarzy, fontannierów, pracowników atelier, ogrodników czy pracowników obsługi publiczności. Rocznie przeznaczany jest na to budżet 300.000 EURO. Każde ubranie jest przed złożeniem ostatecznego zamówienia testowane przez pracowników, czyli po prostu jest ono noszone. Soizick osobiście towarzyszy specjaliście, który zbiera miary i stara się dopasować ubranie do indywidualnych potrzeb każdego pracownika. Osobiście uważam, że tak duże zaangażowanie w wydawałoby się błahy temat jakim są ubrania, przekłada się bardzo na pozytywne nastroje pracowników i ich poczucie identyfikacji z miejscem pracy.

DSC02593DSC02601

DSC02595DSC02598

Na koniec chciałabym w paru słowach wspomnieć o spotkaniu przedstawicieli Działu Zarządzania Zasobami Ludzkimi z pracownikami wersalskiego fundrisingu, w którym miałam okazję uczestniczyć w tym tygodniu. Była to pierwsza rozmowa o nawiązaniu współpracy między wspomnianymi działami i ciekawie było się przyglądać, jak budowana jest relacja i w jaki sposób strony przedstawiają swoje racje.  Ostatecznie ustalono, że wersalski fundrising zaangażuje się w szkolenia nie tylko w nich partycypując, ale przede wszystkim pozyskując fundusze na rozwój polityki szkoleniowej i budowanie jej pozytywnego wizerunku wśród pracowników. Tylko pozazdrościć takiej współpracy międzydziałowej …

IMG_1102IMG_1101