Rezydencje mniejsze…

Kolejnymi miejscami naszych wędrówek był Cecilienhof, Pałac Marmurowy i Pawia Wyspa. Jakże inne w guście są te miejsca. Cecilienhof to najmłodsza z rezydencji Hohenzollernów, w stylu angielskiej rezydencji podmiejskiej. Odwiedzająca go przed trzema laty królowa brytyjska Elżbieta, potwierdziła, że świetnie oddany został charakter wyspiarskiej willi. Dzisiaj zaciągają tu głownie turyści aby popatrzeć na miejsce podpisania aktu konferencji w 1945 roku. W związku z przygotowaniami do niej przearanżowano praktycznie cały parter pałacyku i tak pozostało do dziś. Co stało się z wcześniejszym wyposażeniem, możemy się jedynie domyślać. Nie wszystko jednak zostało stracone. Na piętrze zachowały się prywatne apartamenty księcia Williama i księżniczki Cecylii Mecklenburg-Schwerin, które jeszcze w latach 90 tych XX wieku można było wynająć w tutejszym hotelu. Dziś na szczęście stanowią część muzeum. To co zaginęło z oryginalnego wyposażenia może kiedyś powróci do wnętrza. Po doświadczeniach wilanowskich, wiemy że tak się zdarza. Podobne przeżycia mają opiekunowie Cecilienhofu. Kilka lat temu nieznana osoba pozostawiła w holu torbę, z pokaźnych rozmiarów popielniczką z brązu. W informacji dołączonej do prezentu napisano, że obiekt ten został wyniesiony w czasie wojny z tego pałacu. A więc takie szczęśliwe zdarzenia mają miejsce nie tylko w Wilanowie.
dar_Celinenhof
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Paprocka Gajek
Wychodząc z Cecilienhof, po kilkuset metrach docieramy do Pałacu Marmurowego. To kolejna, zachwycająca, odmienna w stylu budowla. Uważana jest za pierwszą neoklasycystyczną budowlę w Prusach. Pałac wybudowany został na zlecenie Fryderyka Wilhelma II w latach 1787-1791. Jak łatwo zgadnąć podstawowym surowcem budowlanym były w tym miejscu marmury. Sprowadzano je głównie ze Śląska. Pałac udostępniono publiczności już w 1932 roku. Po wojnie służył jako klub dla oficerów armii sowieckiej i w dużej części byl zdewastowany. Oddany został do użytku po konserwacji w 1997 roku. W jednej sal, wpada w oko znajomy w kompozycji portret. Przedstawioną tu Wilhelminę Encke sportretowała Angelika Kauffman wg znanego i Wilanowie układu.
AKauffman_Wilhelmine_Encke-1
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Paprocka Gajek
Ostatnim akcentem tego tygodnia była Wyspa Pawia, jej park oraz pałacyki. W XIX wieku m.in. w ogrodzie różanym na wyspie było 11 tys. przecudnie pachnących róż. Zapewne o założeniu ogrodowym napisze Julia, więc wspomnę o budowlach. Cztery najciekawsze założenia to: domek myśliwych okładany korą dębów, neogotycka mleczarnia, pałacyk Fryderyka Wilhelma II oraz gdański dom gotycki, którego fasadę zakupiono i sprowadzono na wyspę. W neogotyckim pałacyku – mleczarni, gdzie dzieci i rodzina Fryderyka Wilhelma II pijały mleko, znajdujemy informację o XIX wiecznych iluminacjach ogrodów w Warszawie! Zachował się materiał ikonograficzny, oświetlenia Łazienek podczas wizyty Fryderyka Wilhelma IV w Warszawie w 1851 roku.
iluminacja1
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Paprocka Gajek
lampu
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Paprocka Gajek
W magazynach poczdamskich zachowały się szklane naczynia ku temu służące. Może jest to jakiś pomysł na zgodny z historycznymi przekazami festiwal światła w Wilanowie?
szklo_ananans
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Paprocka Gajek
W dwóch z oglądanych pałacyków wyposażenie stanowią oryginale meble, bogate boazerie i przepiękne kryształowe żyrandole. Szczęśliwie nie zostały one zelektryfikowane. Zimą pomieszczenia te nie są ogrzewane!
Wyspa jest miejscem szczególnym również i z tego powodu, iż znajdowała się na niej tajna pracownia Johana Kunckla w latach 1686-1689 (dzisiaj tzw. Łąką Kunckla).
huta_szkla
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Paprocka Gajek
J. Kunckel pochodzący ze znanej rodziny wytwórców szkła, otrzymał te wyspę na własność w końcu 1685 roku od Elektora Fryderyka Williama. W swoim laboratorium na wyspie, opracował najważniejsze ze swych odkryć – produkcję szkła rubinowego. Jedyną osobą, która mogła go tutaj odwiedzać był Elektor. Przykład takiego szkła rubinowego mamy również w zbiorach wilanowskich i jest podobne do egzemplarza prezentowanego na wystawie w Oranienburgu.
kobaltowe_szklo
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Paprocka Gajek
Późnym popołudniem pełni wrażeń i trofeów (pióra) wracamy z wyspy.
pawia_piora
/Fot: J. Paprocka Gajek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s