Wyspa pawi i integracja przy grillu

IMG_1661

Pałacyk na Wyspie Pawi/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Foto: J. Dobrzańska

 

Celem kolejnej naszej wyprawy była Pfaueninsel. Tym razem wybraliśmy się tam na rowerach. Nie wiem czy już o tym wspominałem, ale właściwie to ja wszędzie poruszam się tutaj na rowerze miejskim. System działa tak samo jak warszawskie Veturilo i na szczęście obok swojego akademika mam zlokalizowaną jedną stację z rowerami. Pierwsze pół godziny kosztuje 1 euro, a kolejne 50 centów. I tak wychodzi to jednak taniej niż bilet autobusowy. Wracając do naszej wycieczki to na Pawią Wyspę inaczej niż rowerem lub samochodem dojechać się nie da, więc my wybraliśmy ten pierwszy środek lokomocji zwłaszcza, że jedzie się tam piękną ścieżką rowerową wzdłuż rzeki, a i pogoda dopisywała. Co ciekawe, chociaż wyspa znajduje się jakieś 8 km od centrum Poczdamu to mniej więcej w połowie drogi przejeżdża się przez dawną granicę między NRD a Berlinem Zachodnim. Glienicker Brücke to stary most z początku XX w., który obecnie jest granicą między landami Brandenburgia i Berlin, a kiedyś był niedostępną barierą dla mieszkańców Poczdamu. My przekroczyliśmy ją bez żadnego problemu. Nie jechaliśmy zbyt szybko, bo tym razem na wycieczkę wyruszyła większa grupa. Poza ekipą wilanowską oraz Natalią i Gretą (dwoma praktykantkami z działu Joanny) w wyprawie wzięła udział również Sabine Jagodzinski (wolontariuszka, ale to słowo znaczy tutaj zupełnie co innego, będzie jeszcze czas żeby o tym więcej opowiedzieć) oraz dr Käthe Klappenbach, opiekunka Joanny. Po jakichś 40 minutach dotarliśmy do miejsca przeprawy promowej na wyspę. Chwilę później byliśmy już na drugiej stronie. Naszym przewodnikiem na wyspie był Jan Uhlig, szef tamtejszych ogrodników. Jest to niezwykle piękny teren, po którym można spacerować godzinami. 

20130711_095020

Jan Uhlig opowiada historię Pfaueninsel/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Foto: A. Grabiński

Park na wyspie został zaprojektowany na zlecenie Fryderyka Wilhelma II przez Petera Josepha Lenné. To nazwisko przewija się tutaj ciągle, właściwie można odnieść wrażenie, że projektował większość tutejszych ogrodów. Na wyspie znajduje się również kilka ciekawych budynków (kiedyś było więcej, ale nie wszystkie przetrwały do naszych czasów). Ciekawy jest pałacyk myśliwski (Jagdschloss), który w całości pokryty jest korą dębu oraz pałacyk, który wygląda trochę jak pseudoruina. Na wyspie znajduje się również woliera, w której hodowane są oczywiście pawie oraz inne ptaki. Wolierą opiekuje się Polak, Maciej Großer (nazwisko przejął po żonie), który jakiś czas temu przyjął buddyjskie imię Dea Gak. Ten bardzo ciekawy ogrodnik przyjechał tutaj z polskiego Barlinka, czyli małego Berlina (po niemiecku Berlinchen). W Berlinie poznał swoją żonę i tak już został. Poza ptakami opiekuje się on również bawołami wodnymi, które od 3 lat przybywają na Pawią Wyspę latem, wypożyczane na sezon z prywatnej hodowli. Na Pfaueninsel istniał bowiem kiedyś zwierzyniec, jednak w 1842 roku Fryderyk Wilhelm IV przekazał wszystkie zwierzęta nowopowstałemu Towarzystwu Zoologicznemu Berlin i tak powstał pierwszy w Europie ogród zoologiczny.

P7117754

Rozmowa z Dea Gakiem w wolierze/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Foto: J. Uhlig

Po powrocie z wyspy do Pressereferat okazało się, że Dyrektor organizuje niewielkiego grilla dla najbliższych pracowników. Moja mentorka Tina nie mogła niestety zostać, ponieważ musiała odebrać dzieci, jednak ja postanowiłem, że zostanę, bo była to niezła okazja, żeby porozmawiać z niektórymi osobami. Najpierw Dyrektor Generalny wygłosił krótką przemowę na temat budowania team spirit i tego jakie znaczenie mają takie spotkania. Później udało mi się porozmawiać chwilę z Panem Dorgerlohem, który chyba bardzo chciał sprawdzić moją znajomość niemieckiego. Nie powiem żebym się tym językiem posługiwał bardzo sprawnie, ale przynajmniej wszystko zrozumiałem 🙂 Dowiedziałem się między innymi, że takie spotkania przy grillu odbywają się 2-3 razy w roku, czasem jest to tylko dla pracowników, którzy pracują w tym samym budynku co Dyrektor, a czasem i dla wszystkich. Bardzo fajna inicjatywa moim zdaniem. Usłyszałem również o przygodach Dyrektora z kosiarką w ogrodzie w Charlottenburgu, kiedy próbował on się wcielić w jednego z ogrodników i kosić krzewy. Jak się okazuje jest to regularna praktyka szefa SPSG. Raz na jakiś czas wykonuje on pracę któregoś ze swoich pracowników, aby móc lepiej zrozumieć ich problemy i zobaczyć na czym to polega. Również słuszna inicjatywa moim zdaniem. Później Dyrektor zaprosił wszystkich do swojego gabinetu i zaprezentował zdjęcia ze swojej wyprawy do Zanzibaru opowiadając przy tym ciekawe historie. Tutaj już nie wszystko zrozumiałem 😉

20130712_150907

Pałac w Rheinsbergu/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Foto: A. Grabiński

Grill na szczęście nie przeciągnął się do późnej nocy, bo następnego dnia czekała nas wyprawa do Rheinsbergu. Najdalej chyba położonego pałacu, którym opiekuje się Fundacja. W sumie z przesiadkami zajęło nam 2,5 godziny żeby się tam dostać. Pałac wybudował sobie Fryderyk II Wielki, ale mieszkał tam tylko 4 lata, bowiem w 1740 roku został królem i przeniósł się do Poczdamu, a pałac podarował swojemu bratu Henrykowi, który mieszkał tam ponad 50 lat. W tym pałacu widać bardzo dobrze, że w Niemczech Wschodnich takie zabytki traktowało się podobnie jak w Polsce. W Rheinsbergu w czasach NRD-owskich znajdowało się sanatorium dla cukrzyków. Wiele elementów z wystroju wnętrz zostało więc zniszczonych (drzwi, ściany, niektóre podłogi), ale część udało się odrestaurować według odnalezionych wzorów. Przy okazji zaobserwowaliśmy bardzo ciekawy patent na pokazanie oryginalnej podłogi z jednoczesną ochroną jej przed zwiedzającymi. W niektórych salach ułożono bowiem na historycznej podłodze nowy parkiet, ale stosując dokładnie ten sam wzór. Nowa podłoga jest jednak tylko w miejscu przejścia przez pomieszczenie. W pozostałej części widać oryginał.

A poniżej jeszcze mała galeria:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s