Na pożegnanie

I jeszcze jedna ciekawostka z ostatniej chwili:

Ostatni dzień stażu poświeciłam między innmi na przegląd literatury. Przwiozę do Wilanowa trochę ciekawostek o dawnych ogrodach kuchennych (fruktowych) i narzędziach ogrodniczych. A poniżej ciekawy link do strony niemieckiej sieci ogrodow kuchennych:

www.kuechengarten.net

 

3użytkowe

Buraki raz jeszcze 🙂 Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/fot. J. Dobrzańska

Reklamy

Dobre pomysły

Przedostatni tydzień stażu za nami. Dla mnie przyniósł on kilka ważnych spotkań. Na wtorkowym spotkaniu działu ogrodowego prezentowałam historię i przemiany ogrodów wilanowskich, dodatkowo opowiadałam również o edukacji przyrodniczej w naszych ogrodach, a także przedstawiłam wstępną koncepcję pomysłów na działania edukacyjno-popularyzatorskie w ramach wystawy ogrodowej, która odbędzie się w przyszłym roku nieopodal Łaźni Rzymskich. W czwartek uczestniczyłam w bardzo ciekawym seminarium, które zostało zorganizowane dla studentów. W ramach seminarium odbyły się prezentacje prac dyplomowych studentów, które wykonywane były na terenie ogrodów historycznych, głównie w zakresie architektury krajobrazu, ale także archeologiczne i związane z turystyką ogrodową. Także pracownicy Fundacji Pruskich Pałaców i Ogrodów oraz uczelni współpracujący z Fundacją prezentowali zagadnienia, których warto się podjąć w ramach prac dyplomowych. Na koniec odbyła się krótka wycieczka po parku Glienicke na terenie, którego odbywało się seminarium. Myślę, że takie seminarium i angażowanie studentów do prowadzenia badań na terenie muzeum to bardzo dobry pomysł.

1spotkanie

Seminarium/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/fot. J. Dobrzańska

2spotkanie

Seminarium/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/fot. J. Dobrzańska

3spotkanie

Seminarium/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/fot. J. Dobrzańska

Wracając rowerem z seminarium z przyjemnością oglądałam coraz to nowe artystyczne wizje realizowane na skrzynkach z elektrycznością. Poczdam do bardzo piękne i zadbane miasto. W wielu miejscach postarano się by również infrastruktura techniczna wyglądała ładnie i ciekawie. Oto kilka przykładów:

4elektrycznosc

5elekrtycznosc

6elektrycznosc

7elektrycznosc

8elektrycznosc

Jadąc szybko autobusem można niektórych obiektów po prostu nie zauważyć. Tą skrzynkę mijam wracając z pracy.

9elektrycznosc

Na tym zdjęciu wbrew pozorom są dwie skrzynki.

10elektrycznosc

A kto mieszka w tym ładnym domku? Transformator?

11.elektrycznosc

12.elektrycznosc

Niektóre budynki techniczne mają nawet zielone dachy.

13.elektrycznosc

To już drugie miejsce, w którym obserwuję taki pomysł. Pierwszy raz widziałam malowaną skrzynkę elektryczną w Wersalu. Może to też idea do przemyślenia przez władze dzielnicy Wilanów, ba! a czemu nie miasta Warszawy?

Tydzień zakończyliśmy w Charlottenburgu spotkaniem z Panem Krelligiem, który przygotowuje przyszłoroczny kongres dotyczący działań konserwatorskich w ogrodach. Bardzo ciekawy jest fakt, iż dużą wagę przykładają tu do wpływu zmian klimatu na ogrody i jak to wpłynie na prowadzenie prac konserwatorskich w przyszłości, co często podkreśla Profesor Rohde – kierownik działu ogrodowego. Pan Krellig oprowadził nas po pięknym parku i odtworzonych po wojnie ogrodach Charlottenburga, które charakteryzują się fantazyjnym, można by powiedzieć neobarokowym wzorem.

17.charlottenburg

Charlottenburg/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/fot. J. Dobrzańska

14.charlottenburg

Charlottenburg/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/fot. J. Dobrzańska

15.charlottenburg

Charlottenburg/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/fot. J. Dobrzańska

16.charlottenburg

Charlottenburg/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/fot. J. Dobrzańska

Na łowy

Tym razem zapraszam na wycieczkę entomologiczną, ale nie tylko. Jednym z elementów mojego stażu jest wykonanie inwentaryzacji ważek i motyli terenów towarzyszących Łaźniom Rzymskim. Porównawczo również sprawdzam staw przy Kościele Pokoju, który znajduje się na peryferiach parku w pewnym oddaleniu od Łaźni. Na dzień dzisiejszy, po kilku kontrolach, udało mi się stwierdzić 15 gatunków ważek i sześć gatunków motyli. Chyba najciekawszym z zaobserwowanych dotychczas gatunków jest szafranka. Piękna, intensywnie czerwona ważka. Kilka razy próbowałam ją pochwycić, aż wreszcie się udało. Po wypuszczeniu z siatki nie była skora by odlecieć, co widać na fotografii.

1. Zapraszam na łowy
Zapraszam a łowy/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

2.przestrojnik jurtina
Przestrojnik jurtina/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

3. czerwończyk żarek na czarnuszcze
Czerwończyk żarek/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

4. samica lecichy pospolitej
Samica lecichy pospolitej/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

5. ważka czteroplama
Ważka czteroplama/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

6. szafranka!!!
Szafranka/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

W drugą sobotę stażu wybrałam się do poczdamskiego muzeum biosfery. Bardzo ciekawe miejsce z przepiękną, ogromną szklarnią z tropikalnymi roślinami, wśród których latają swobodnie rajskie ptaki, a w stawach pływają żółwie i ryby. Wśród koron palm i innych egzotycznych roślin zawieszone są kładki, po których można spacerować.

14. widok z pomostów nad dżunglą
Widok z pomostu

Mają tam też przepiękną motylarnię, gdzie po żywicielskich roślinach wędrują gąsiennice, gdzie dochodzi do przeobrażeń, a potem można obserwować dorosłe motyle przeróżnych gatunków.

7. egzotycznie
Egzotyczny motyl

8. egzotycznie
Egzotyczny motyl

9. egzotycznie
Egzotyczny motyl

10. motylarnia
Motylarnia

11. motylarnia w środku
Motylarnia w środku

Kolejnymi ciekawymi pomieszczeniami jest część z akwariami morskimi w sali stylizowanej na łódź podwodną – akwaria znajdują się w oknach łodzi i kino znajdujące się w pomieszczeniu przypominającym pokład zeppelina. Można tam obejrzeć dżunglę ekwadorską z powietrza. Dodatkową atrakcją jest to, że sala kinowa się porusza i wydaje dźwięki takie jak lecący zeppelin.

12. pod wodą
Pod wodą

13. pod wodą
Akwarium

W Biospäre Potsdam podpatrzyłam kilka ciekawych rozwiązań edukacyjnych, które prezentuję na fotografiach poniżej.

15. stanowisko z lupami
Stałe stanowisko z lupami

16. stanowisko z roślinami egzotycznymi
Poszczególne elementy tej konstrukcji można przesuwać. Jeśli ułożymy jeden nad drugim wszystkie elementy dotyczące jednej rośliny, to litery znajdujące się z boku każdego klocka, ułożą jej nazwę.

17. stanowisko paleontologiczne
Bardzo ładnie przygotowane stanowisko paleontologiczne. W afrykańskiej chacie (czasowa wystawa o dinozaurach dotyczyła odkryć poczynionych na wyprawie badawczej w Afryce) znajduję się piaskownica, gdzie przy pomocy szczotek dzieci mogą odkrywać kopie skamielin. W tym czasie rodzice mogą obejrzeć wystawę posterową rozwieszoną na ścianach lub przejrzeć wyłożoną książkę dotyczącą wyprawy. W tle słychać przyjemną, afrykańską muzykę.

18. sala edukacyjna
Dopasowana do ekspozycji sala edukacyjna.

19. film
Kręcąc pokrętłem w jedną stronę grzyby prezentowane na filmie rosną. Gdy zaczniemy kręcić w drugą stronę zobaczymy proces odwrotnie.

20. zapachy
To wcale nie jest starszyny pająk. To urządzenie z zapachami. Z końca każdego przewodu wydobywa się zapach innej przyprawy.

21. na wystawie
Kolejny element edukacyjny w przestrzeni wystawy – magnetyczne puzzla i modele skamielin.

Pawia wyspa

W czwartek 11.07 pojechaliśmy poznać Pawia Wyspę (Pfaueninsel). Miejsce naprawdę piękne i ciekawe. Trochę jak nasz wilanowski Morysin. Z rozkazu króla Fryderyka Wiliama II, który kupił wyspę w 1793 roku zachowywano leśny charakter tego terenu. Dzięki temu kilka setek wiekowych dębów zostało ochronionych i przez następne lata mogły trwać mimo, że wyspa zmieniała swój charakter. Przez jakiś czas funkcjonowała na tym terenie nawet menażeria z różnymi egzotycznymi gatunkami zwierząt. Po śmierci Fryderyka Wiliama III teren ten został nieco zapuszczony i zaczął dziczeć. Tym samy wytworzyło się tu wiele cennych siedlisk przyrodniczych, nie tylko związanych ze starymi dębami, na których żyje między innymi pachnica dębowa, ale też cenne siedliska łąkowe. Obecnie duża część wyspy objęta jest ochroną rezerwatową. Nie tylko jednak przyroda, ale też wiele odwołań do historii można znaleźć na wyspie. Jest tu między innymi woliera z pawiami, bażantami i kurami, jak za czasów gdy na wyspie była menażeria. Pawie żyją tu również na wolności. Można też zobaczyć pałacyk myśliwski kryty dębową korą – kiedyś odbywały się tu polowania na dziki. Teraz dzików już na wyspie nie ma, gdyż spędzały sen z powiek ogrodników buchtując wśród kwiatów. Aby nie wtargnęły na wyspę zainstalowano elektryczne ogrodzenie. W czasie spaceru można natknąć się też na pola uprawne, to również odwołanie do historii, gdyż duża część wyspy miała kiedyś charakter rolniczy. Ciekawym pomysłem na połączenie wątków przyrodniczych i historycznych jest zastosowanie bawołów wodnych do „koszenia” mokrych łąk. Jak wiadomo tereny łąkowe wymagają regularnego koszenia lub wypasu by nie doszło do sukcesji i ich zarośnięcia. Na mokre łąki nie da wjechać się kombajnem, wiele zwierząt gospodarskich też sobie nie poradzi w takim terenie i zacznie chorować z nadmiaru wilgoci. Tu na mokrych łąkach wypasane są egzotyczne bawoły wodne – czynna ochrona łąk i nawiązanie do historycznej menażerii w jednym. Na wyspie mieliśmy bardzo miłe spotkanie. Okazało się, że opiekunem zwierzyńca jest Polak przedstawiający się buddyjskim imieniem Dea Gak. Dea Gak pracuje tu już od 10 lat i jak widać ze zdjęcia ma świetny kontakt ze swoimi podopiecznymi. Dzięki spotkaniu dowiedzieliśmy się wielu ciekawych informacji o zwierzętach hodowanych na wyspie.

1paw
Paw z Pawiej Wyspy/ Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

2dąb
Wiekowy dąb/ Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

3. las
Na wyspie jest wiele ternów leśnych/ Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

4 sucha łąka
Oraz suchych…/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

5 mokra łąka
…i mokrych łąk /Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

6 woliera
Woliera/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

7 pałac myśliwski
Pałacyk myśliwski/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

8 pola
Pola uprawne/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

9 Dea Gak
Dea Gak i bawoły wodne/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

Następnego dnia wybraliśmy się w jeszcze odleglejszą podróż. Tym razem rower i prom by nie wystarczyły. Dwoma autobusami i dwoma pociągami dotarliśmy do Rheinsbergu. Po bardzo ciekawej wycieczce po pałacu postanowiliśmy poznać również i ogrody. Natknęliśmy się tam na kolejny teatr ogrodowy, tym razem nawet bardziej okazały niż w Sanssouci. Cóż, nie mogliśmy się oprzeć by spróbować naszych sił w aktorstwie…

10 Rheinsberg
Rheinsberg/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

11. komedianci
Komedianci/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

12. komedianci
Komedianci/Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

Struktura

Jednym z ważnych elementów wdrożenia mnie w pracę w dziale ogrodowym było poznanie struktury działu i całego muzeum. Struktura jest dość rozbudowana i otrzymałam specjalny diagram gdzie zaznaczone są poszczególne działy instytucji. Każdy z działów ma swojego kierownika, a także osobę, która zajmuje się prowadzeniem biura działu oraz osoby odpowiadające za finanse, w dziale ogrodowym są to dwie osoby, w innych działach od jednej do nawet czterech. Oprócz tego w dziale ogrodowym wprowadzony jest dodatkowy podział. Cztery osoby, między innymi Pan Gerd Schurig, który jest opiekunem mojego stażu ze strony instytucji przyjmującej zajmują się badaniami naukowymi, odpowiadają za planowanie, zarządzanie przestrzenią i podejmują decyzję związane z wykonywaniem różnych prac, oprócz tego za 15 ogrodów należących do Fundacji odpowiada dziewiętnastu „głównych ogrodników” (head garderes), dwie dodatkowe osoby zajmują się szkółką roślin, a jedna odpowiada za kwestie techniczne. W każdym z ogrodów pracuje ok 14-15 ogrodników, z których część jest określana jako wykfalifikowani, a część jako niewykfalifikowani, w szkółce pracuje około dziesięciu osób. Park Sanssouci, który jest bardzo rozległy i składa się z różnego typu ogrodów podzielony jest na trzy rejony, z których każdy podlega pod innego „head gardener”, który z kolei wraz ze współpracującym innym „głównym ogrodnikiem” odpowiadają za jeszcze inny ogród lub nawet dwa. Podział kompetencji jest tu bardzo istotny dlatego też zostałam poproszona o przygotowanie podobnego diagramu Muzeum Pałacu w Wilanowie a także przygotowania zestawu kontaktów do osób zajmujących się ogrodami nie tylko w naszej instytucji, ale również w skali regionu i kraju.

Zrozumienie struktury jest ważne nie tylko z punktu widzenia funkcjonowania instytucji. Dowiedziałam się o tego podczas spaceru, który odbyłam z Panem Schurigiem po parku krajobrazowym towarzyszącym Pałacowi Charlottenhof i Łaźniom Rzymskim. Park ten ma bardzo ciekawą historię. Kiedyś była tu farma, ale właściciel jej zubożał i musiał farmę sprzedać. Kupił ją Fryderyk Wilhelm III za namową Lenné, który w ten czas był głównym architektem krajobrazu pruskich ogrodów. Fryderyk Wilhelm III podarował ogród swojemu synowi księciu Fryderykowi Wilhelmowi IV wraz z planami Lenné wykonania tu ogrodu krajobrazowego. Oczywiście książe mógł zdecydować się na dalsze prowadzenie farmy, ale wolał jednak przerobić te tereny na ogród. Prace koordynował wybitny zespół: Lenné, Schinkel a także sam książe, który odręcznie na planach Lenné wrysowywał budynki w nowo zakładany ogród. Ogród ten kryje wiele tajemnic, ale dziś chciałam opisać jedną bardzo istotną związaną ze strukturą krajobrazu i jego interpretacją. Dowiedziałam się podczas spaceru, iż bardzo ważną rzeczą różniącą ogrody barkowe od krajobrazowych, jest to, że w ogrodzie barokowym oczy i nogi idą w tą samą stronę, a w ogrodzie krajobrazowym wręcz odwrotnie, jest on tak skonstruowany by nasze nogi podążały innymi ścieżkami niż oczy i by chcąc dotrzeć w konkretne miejsce, dać tak się wieść krajobrazowi, zaplanowanemu w bardzo przemyślany sposób, by zobaczyć jak najwięcej. To co jest bardzo istotne to szerokość ścieżek. To jest dla nas bardzo wyraźna informacja do czego one służą i czego możemy się po nich spodziewać. Szerokie ścieżki służą szybkiej jeździe, np. na koniu lub karetą. Będą one miały mniej zakrętów, będą łatwiejsze, a ciekawe miejsca będą na nich rozmieszczone rzadziej. Wąskie ścieżki służą spokojnemu spacerowaniu, będzie na nich dużo zakrętów, będą wznosiły się i opadały, a atrakcje będą rozmieszczone częściej. Ale gdzie ich szukać? Np. na skrzyżowaniach, tam gdzie kończą się kępy drzew i krzewów, gdzie wychodzimy z cienia i gdy nasze oczy przyzwyczają się do słońca nagle zauważamy…no właśnie. Zapraszam na wycieczkę. Jesteśmy na skrzyżowaniu, przed nami wąska i szeroka droga, załóżmy, że nieco nam się spieszy i wybierzemy drogę szeroką, ona powinna nas szybko doprowadzić do miejsca gdzie zmierzamy, choć po drodze…

1.drogi
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

Wychodzimy za kępy krzewów, warto się rozejrzeć, spoglądając nieco za siebie widzimy w oddali budynek nawiązujący swoim stylem do antyku.

2oś1
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

Zbliżenie:
3oś1
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

Zbliżenie:
4oś1
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

W parku krajobrazowym należy zawsze popatrzeć w rożne strony. Gdy spojrzymy nieco przed siebie trafimy na kolejną oś widokową na końcu, której znajduje się drzewo o ozdobnych liściach w kolorze bakłażanów.
5oś2
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

Zbliżenie:
6oś2
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

Podejdźmy kawałek dalej, przez chwilę robi się jaśniej, nasze oczy przyzwyczajają się i widzimy Pałac Charlottenhof, a raczej jego kawałeczek.

7oś3
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

Zbliżenie:
8oś3
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

Przecież nie możemy teraz nie podejść paru kroków do przodu.

9oś4
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

Zbliżenie:
10oś4
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

Chodźmy dalej. Droga wznosi się, coś tam jednak pojawia się na końcu. Jakaś budowla pewnie kryje się za krzewem z prawej stron drogi.
11oś5
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

Zbliżenie:
12oś5
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

Parę kroków dalej i…zaraz, zaraz budowla miała być z prawej strony drogi, co się stało? Chodźmy dalej zobaczyć.

13oś5
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

Acha, teraz już wszystko jasne, to był tylko fragment.
14oś5
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

Lecz, chwila moment, z prawej strony drogi coś przykuwa naszą uwagę. Między kasztanowcami…o rety! Pałac Charlottenhof!

15oś6
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

Zbliżenie:
16oś6
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

Teraz to już powinniśmy biec, nie ładnie jest się spóźniać na herbatkę do Fryderyka Wilhelma.

Weekend

Staż w ogrodach Sansouci dostarcza wielu ciekawych doświadczeń. Dzięki temu, iż otrzymaliśmy identyfikatory Stiftung Preußische Schlösser und Gärten możemy mieć ich jeszcze więcej i w czasie stażu za darmo zwiedzać nie tylko obiekty należące do fundacji, ale również słynne berlińskie muzea znajdujące się na wyspie. Nie zwlekając więc ani chwili, w pierwszy wolny dzień, postanowiłam zobaczyć je wszystkie. Ambitny plan się nie powiódł, dzień to za mało by w należyty sposób poznać te wszystkie cuda różnych epok i krain, dlatego wrócę tu ponownie. A na razie miałam ogromną przyjemność poznać: Bode-Museum, gdzie można między innymi zobaczyć dzieła renesansowe, gotyckie a także oszałamiającą biznatyjską mozaikę; Neues Museum, w którego zbiorach znajduje się wiele eksponatów sztuki egipskiej w tym sławne popiersie Nefretete, a także zabytki pochodzące z epoki kamienia, brązu i żelaza; a także Pergamonmuseum z monumentalnymi budowlami z Pergamonu, Miletu i Babilon. Zapraszam na wspólną fotowycieczkę.

Bode - Museum

Bode - museum (2)

Neuse Museum

Pergamonmuseum

Pergamonmuseum3

Od podstaw

Było już o przyjemnościach – poznawaniu przepięknych ogrodów Sansouci, a teraz trochę o obowiązkach. Swoją pracę w dziale ogrodowym rozpoczęłam od podstaw, dosłownie. Już pierwszego dnia, po zapoznaniu się z nowym miejscem pracy, osobami pracującymi w dziale i uzgodnieniu zakresu mojej pracy, wraz z opiekunem stażu Panem Gerdem Schurigiem pojechaliśmy na odbiór techniczny nowego chodnika. Nie jest to jednak zwyczajny chodnik. Na przeciwko Neues Palais znajduje duży obszar pokryty cegłami, w taki sposób, że górną powierzchnię stanowi ich wąski brzeg, są to cegły wykonane w dużej mierze z gliny. Pochodzi ona z okolic Poczdamu. Cegły po wypaleniu są żółte, czasem zielone, czasem czerwone. Przez to, że musiały być one odporne na warunki atmosferyczne sposób ich przygotowania powodował, iż niektóre z nich są lekko wygięte. Plac pokryty tymi cegłami pochodzi z czasów Fryderyka Wielkiego. W czasach gdy powstawał Neues Palais wybudowano także budynek, który służy teraz jak centrum dla odwiedzających (Vistors center), znajdują się tam miedzy innymi kasy, sklepik z pamiątkami, sale multimedialne i toalety. Kiedy postanowiono odnowić plac przed budynkiem okazało się, że tu również znajdowała się charakterystyczna ceglana powierzchnią i ją właśnie postanowiono zrekonstruować. Wiele pracy wymagało dobranie odpowiedniego materiału by jak najbardziej przypominał historyczny, ale efekt jak widać wyszedł bardzo ciekawy. Na pierwszym zdjęciu widać nowy chodnik, pas pośrodku został wykonany ze starych cegieł. Na drugim zdjęciu, wcześniejsze prace naprawcze naprzeciwko Neues Palais, obok siebie znajdują się stare i nowe cegły. Teren ten rzeczywiście ma wiele ubytków, wiele miejsc zostało nadgryzionych zębem czasu, użytkowania i warunków atmosferycznych. Niektóre duże ubytki mają swoją historię. Rower, który widać w centralnej części trzeciego zdjęcia stoi w miejscu gdzie w czasie drugiej wojny światowej uderzył pocisk. W oczekiwaniu na spotkanie z wykonawcami poznałam jeszcze jedną ciekawą historię o cegłach. Na zdjęciu czwartym widzą Państwo fragment Neues Palais. Część budynku (mniejsza, z boku) pokryta jest cegłami, które jednak szybko niszczały, dlatego cegły tworzące główną część budowli zdecydowano się pokryć, a na wierzchu namalowano wzór sugerujący, iż budynek jest ceglany.

1chodnik
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

2chodnik
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

3chodnik
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

4cegły
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

W ramach moich obowiązków czekają mnie zadania związane zarówno z pracą terenową jak i przygotowywanie opracowań. O części stacjonarnej napiszę innym razem. Dziś słów parę o pracy terenowej. W roku 2014 na terenie Sansouci odbędzie się wystawa dotycząca ogrodów. W związku z tym poproszono mnie o przygotowanie propozycji prezentowania gościom bogactwa dzikiej przyrody ogrodów historycznych. Bardzo się cieszę z tego zadania, gdyż będę mogła skorzystać z moich doświadczeń z Muzeum Pałacu w Wilanowie, gdzie tego typu działania prowadzimy od dawna. Ale żeby móc wykonać taką pracę trzeba najpierw poznać tą dziką przyrodą. Miesiąc to bardzo mało by móc zrobić szerokie rozpoznanie dlatego postanowiłam skupić się na dwóch grupach owadów: ważkach reprezentujących środowisko wodne i motylach reprezentujących środowiska lądowe. Myślę, że już wstępne rozpoznanie, które uda mi się wykonać w tym miesiącu pokaże, iż ogrody historyczne są ważnym środowiskiem dla dzikich zwierząt, wiemy to przecież z obserwacji prowadzonych w Wilanowie. Poniżej przedstawiam dwa pierwsze zinwentaryzowane gatunki: tężnicę wytoworną i oczobarwicę większą – obydwa występują również w ogrodach wilanowskich. Na kolejnych zaś ujęciach widać miejsce mojej pracy. Właśnie tu w Łaźniach Rzymskich planowana jest wystawa. Za przepiękną budowlą w stylu włoskiej willi rozpościerają się dwa stawy gdzie żyją oczywiście ważki. A na pobliskich łąkach z pewnością grasuje wiele gatunków motyli.

5ischnura
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

6erytromma
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

7łaźnie
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska

8łaźnie
Stiftung Preußische Schlösser und Gärten Berlin-Brandenburg/Fot: J. Dobrzańska