walca grają

Już całkiem niebawem, bo w czwartek można zatańczyć walca w samej Staatsoper na Wiener Opernball 2012. Aby znaleźć się w grupie szcześliwców, ktorzy otworzą bal trzeba umieć tanczyć walca, mieć wyczucie rytmu, uiścić opłatę w wysokości około1000 euro, zakupić stosowny przyodziewek, w wypadku Pań to suknia w kolorze białym, przejść pozytywnie kwalifikacje i mieć nie mniej niż 17  i nie wiecej niż 25 lat. Ach gdybym to wiedziała nieco wcześniej:-) Wiedeń w karnawale tańczy na balach. Ponoć Maria Teresa zakazała świętowania karnawału na ulicach miasta ze względu na częste przypadki rozbojów, które miały miejsce gdy rozochocony tłum wymykał się spod kontroli. Ze wspólnych dobrodziejstw karnawałowych mamy tu także znane i lubiane Krapfen czyli pączki. Skąd zwyczaj pączkowy przywędrował do Polski? Czy podobnie jak Austriacy zapożyczyliśmy go od Czechów? Na autorkę/a pierwszego prawdopodobnego komentarza w tej sprawie czeka nagroda.

W KIMU także świętowany  będzie karnawał. Na najbliższą niedzielę planowana jest impreza karnawałowa, na którą najmłodsi mogą przyjść we własnych kostiumach bądź przebrać się w stroje edukacyjne KIMU. Kostiumów edukacyjnych w samym Schönbrunnie można się doliczyć powyżej stu. Kolejne 50 używane jest w Hofburgu na potrzeby imprez urodzinowych. Ubrania są w kilku rozmiarach, tak by i pieciolatka i dziesięciolatek, a nawet Pani wychowawczyni znaleźli tu coś dla siebie. Schönbrunn współpracuje z krawcową, która wykonuje stroje edukacyjne inspirowane z jednej strony modą rokokową, z drugiej ubiorem z czasów Franciszka Józefa.

W czasie piątkowych urodzin dzieci w strojach a la Sisi i Franz paradowały po palacu Hofburg ku ciesze pozostałych zwiedzających.

Wracając jeszcze do budyku Staatsoper, który stoi nieopodal Hofburga, to przyznam poruszyła mnie niezwykle dramatyczna historia jego powstania. Budowlę zrealizowano na podstawie projektu Eduarda van der Nüll i Augusta van Sicardsburga. Projekt, mimo że został wyłoniony w konkursie, był ostro krytykowany przez prasę i mieszkańców Wiednia. W końcu do jego przeciwników przyłączył się sam cesarz. Słowa krytyki skłoniły Nülla do targnięcia się na swoje życie, natomiast Sicardsburg zmarł w kilka tygodni później na wylew. Po tych wydarzeniach Franciszek Józef za każdym razem, gdy widział jakiś  projekt architektoniczny nieodmiennie twierdził „Bardzo mi sie podoba”.

Przypis

Andrzej Niewiadowski, Austria po polsku, Warszawa 2009