Prezentacje rezultatów projektu

20130917_105322
Muzeum Pałacu w Wilanowie 17 września 2013 r. zorganizowało seminarium podsumowujące cykl staży zrealizowany we współpracy z siecią europejskich rezydencji królewskich Association des Résidences Royales Européennes. Wszystkie wystąpienia prezentowane przez stażystów w trakcie wrześniowego spotkania są dostępne na stronie Muzeum Pałacu w Wilanowie.
Zachęcamy do zapoznania się z materiałami podsumowującymi rezultaty projektu.

Reklamy

Muzeum po duńsku?

Zaczyna się jak zwykle, filiżanka kawy i uruchomienie komputera. Potem z pozoru też jest tak samo, przechadzka po pałacu, sprawdzanie w bazie danych, książki – wyszukiwanie informacji. I rozmowy, rozmowy, rozmowy. Rożnica jest w intensywności i okolicznościach zewnętrznych. Przyjechałam tutaj w bardzo gorącym czasie, pojawiłam się w muzeum dosłownie w dniu uruchomienia nowej strony internetowej i w ostatniej fazie wdrażania nowego systemu informacji na ekspozycji, No i jeszcze otwarcie dwóch wystaw, pierwszej dziś, drugiej za dwa tygodnie. Bardzo intensywna praca. W zupełnie naturalny sposób włączyłam się w rozbudowę strony internetowej i opracowywanie wyboru obiektów, o których informacja na ekspozycji będzie poszerzona. Moje spojrzenie świeżym okiem i z zewnątrz, wsparte wiedzą historyczno-sztuczną jest potrzebne i może zaowocować nowymi pomysłami. Wymaga to oczywiście ode mnie ogromnej pracy nad poznaniem zbiorów, bo czym innym jest historyczno-sztuczna ocena wartości artystycznej przedmiotów, a czym innym jest znajomość historii i umiejętność rozpoznania narodowej ikonografii, symboliki, pamiątek narodowych którymi mogą być przecież przedmioty całkiem banalne. Mam przygotować recenzję nowej strony internetowej, która w swojej zawartości i strukturze bardzo różni się od naszej. Jest dużo bardziej powściągliwa, skromniejsza w atrakcje i skupiona niemal wyłącznie na zabytkach. Krótko mówiąc, nie mają tu Muzeum Wirtualnego (co byśmy zrobili bez EG!).

Drugim zadaniem, bezpośrednio dotyczącym komunikacji z publicznością będzie przygotowanie własnego projektu wyboru zabytków, które zostaną włączone do bardzo nowoczesnego systemu informacji na ekspozycji.

Trochę przy okazji, przekopując się przez tutejsze wspaniałe zbiory, tworzę bazę, czy może raczej chmurę danych – takie imaginarium zbiorów Sobieskiego. O tym opowiem jak wrócę, na razie mogę zdradzić, że pierwszy inwentarz kolekcji królewskiej w Rosenborgu jest z 1696 roku, data wygląda znajomo? Przyjeżdżając tutaj wiedziałam o dwóch zabytkach, które bezpośrednio pasują do opisów z naszego inwentarza Sobieskiego. Nie twierdzę, że są te same, ale takie same. Teraz ta chmura przedmiotów dających się porównać i odnieść do opisów zbiorów wilanowskich, znacznie się poszerzyła, znacznie.

Co jeszcze tutaj robię? Obiecano mi, że ponieważ zespół muzeum jest bardzo nieliczny, wszyscy będą musieli włączyć się w finalny etap przygotowania wystawy z okazji 350-lecia wprowadzenia władzy absolutystycznej. Wszyscy – to znaczy też i ja, finalny – znaczy głównie bardzo praktyczne zadania. Zabieram się więc do roboty.

trzymajcie kciuki

a gdyby tak, czyli kuratorka rozmarzona

A gdyby tak dziś zacząć kolekcjonowanie zbiorów dla przyszłego muzeum. Co w nim zachować, jak zatrzymać czas poprzez artefakty?

Birgit – kuratorka z muzeum w Zamku Królewskim Amalienborg pokazuje mi zaplamione winem i sosem menu wydrukowane na ozdobnym papierze. Menu kolacji wydanej przez duńską królową  zaledwie w zeszłym tygodniu. Włączone właśnie do zbiorów. Ostatnie nabytki?

Proszę bardzo: suknie królowej Ingrid z lat. 60. i 70. XX w. szyte na  wyjątkowe uroczystości, jej buty do jazdy konnej i do gry w tenisa.  Oglądając te rozmaitości zastanawiam się gdzie jest granica czasowa, granica ważności i powszedniości przedmiotów w zbiorach muzealnych. Bo Amalienborg jest częścią Duńskich Kolekcji Królewskich, tak jak Rosenborg ze swoimi zacnymi pokojami barokowymi i regaliami.

To muzeum mieści się w XVIII-wiecznym założeniu rezydencjonalnym składającym się z 4 pałaców zbudowanych wokół ośmiokątnego placu. W jednym pałacu rezyduje aktualny władca Danii, w drugim przyszły – czyli książę regent, czy też, jak ostatnio, księżniczka regentka, trzeci pałac z zachowanymi wnętrzami rokokowymi służy do reprezentacyjnych spotkań. A w czwartym w latach 60. powstało muzeum.

To pięć prywatnych królewskich pokojów kolejnych władców: Gabinet Chrystiana IX, Salonik Królowej Luizy, Gabinet Fryderyka VIII,  Gabinet Chrystiana X, Gabinet Fryderyka IX. Czyli cały XIX wiek i pierwsze lata XX – zatrzymane w czasie – jak na fotografii.  Wyposażenie wnętrz zostało przekazane muzeum przez rodzinę królewską w komplecie: meble, dywany, zasłony, obrazy, książki, przybory do pisania, zdjęcia i drobiazgi kominkowe, fajki, strzelby, lampy. Pokoje odtworzono w muzeum na podstawie ikonografii we wszystkich szczegółach, wyglądają jakby gospodarz właśnie na chwilę wyszedł. Bardzo rzadko, prawie nigdy nie spotyka się takiego bogactwa i kompletności w dawnych wnętrzach.

Długo rozmawiamy z Birgit i Axelem – kuratorem z Rosenborga – o tym jak kreuje się nastrój wnętrz odpowiedni do epoki, jak poruszyć emocje widzów przychodzących do muzeum, emocje i świadomość które sprawią, że łatwiej oswoją się z muzealnym sposobem opowiadania świata i będą chcięli się w tę opowieść włączyć. Zastanawiamy się też nad tym jak te gromadzone dziś artefakty z codziennego życia przyjmą muzealnicy i publiczność w przyszłości.

A gdyby tak w zakamarkach naszego magazynu znalazły się ranne pantofle Jana III, albo menu z kolacji na cześć ambasadora papieskiego z lutego 1685 roku z plamami wina…